Asia i Aga

Kaszubki z wyboru, właścicielki i gospodynie Zielono Mi.

10 lat temu zakochałyśmy się w siedlisku w Łapalicach. Dwa domy, 5000 m² zieleni, drewniane wrota... niemal jak brama do innego świata. Nie miałyśmy pojęcia, na co się porywamy. To był skok na głęboką wodę bez asysty i kół ratunkowych. Przez kolejne lata remontowałyśmy, przerabiałyśmy, wymyślałyśmy wszystko nowo, często pracując ramię w ramię z ekipami budowlanymi.

Tak powstało nasze Zielono Mi.

Aga to serce naszej kuchni. „Masterszefowa” na miarę wszystkich gwiazdek Michelin. (co obiektywnie potwierdzają opinie Gości!). Piecze chleby, drożdżowe ciasta, focaccię, ponoć najlepszą w całych Włoszech. Gotuje sezonowo, korzysta z plonów naszego ogrodu i potrafi zamienić zwyczajne składniki w coś naprawdę pysznego. Nie można się nie zakochać. Uwaga: wniosków o adopcję już nie przyjmujemy, limit na to stulecie wyczerpany!

Asia ogarnia całą resztę. Dom, ogród i tysiące drobiazgów, których nikt nie zauważa, dopóki wszystko działa jak należy. Może mniej „sexy” niż kuchenne czary Agi, ale ktoś przecież musi. Asia najczęściej pierwsza poznaje naszych Gości od telefonu czy wiadomości, aż po otwarcie bramy. Lubi ludzi, rozmowy, żarty... opowiadać i słuchać. I chyba stąd bierze się spora część atmosfery Zielono Mi.

Łączy nas wielka miłość do psów. Mamy trzech czworonożnych domowników, którzy są ważną częścią życia Zielono Mi. O nich opowiemy osobno. Zdecydowanie zasługują na własny rozdział.

Rzadko, ale zdarza nam się opuszczać nasze Zielono Mi. Lubimy podróżować, odkrywać nowe miejsca i smaki, szukać inspiracji... a potem wracać do domu i z pewną satysfakcją stwierdzać, że u nas też jest całkiem fajnie ;) A może nawet fajniej!