Dom, do którego zapraszamy...
Mamy na Kaszubach dom, którym bardzo lubimy się dzielić. Z dużym ogrodem, przytulnymi pokojami, wygodną przestrzenią do wspólnego spędzania czasu i mnóstwem zieleni dookoła. Dbamy o niego, dopieszczamy szczegóły, czasem coś zmieniamy, poprawiamy, wymyślamy na nowo,
Najbardziej lubimy, kiedy wypełnia się ludźmi.
Przyjeżdżają do nas rodziny, grupy przyjaciół, znajomi z różnych stron Polski. Jedni spotykają się po latach, inni widują się regularnie, ale właśnie tutaj znajdują czas, żeby pobyć razem. Są urodziny, babskie (i nie tylko!) weekendy, warsztaty i zwyczajne spotkania, do których nie potrzeba specjalnej okazji.
Latem Zielono Mi nabiera innego rytmu. Goście zostają na dłużej, odkrywają Kaszuby albo po prostu odpoczywają w ogrodzie. Bo choć lubimy weekendowe spotkania, dwa dni to zdecydowanie za mało na letni urlop.
Zależy nam na czymś, co na własny użytek nazywamy (tak, wiemy, że to osobliwe słowo). Nie chcemy, żeby Zielono Mi było po prostu kolejnym „obiektem noclegowym”. Dla nas gościnność zaczyna się od wygodnego pokoju, ale na nim się nie kończy. To także przyjemność z przygotowania czegoś naprawdę dobrego – we własnej kuchni, z lokalnych produktów i tego, czym akurat obdaruje nas ogród. I drobiazgi, których nie zawsze widać na zdjęciach, ale które goście szybko zauważają.
To jest nasz pomysł na gościnność. Dom prawdziwie gościnny.
A wszystko w Łapalicach, wśród kaszubskich jezior, lasów i pagórków. Jest gdzie spacerować, co zobaczyć i czym się zachwycić.

